Żółć i marcepan.

Wieczorny nieregularnik.

Nie taka prosta sprawa z tą ewolucją…

Teoria głosząca, iż człowiek pochodzi od małpy zaczyna budzić coraz szersze kontrowersje. Dlatego korzystając z dobrej koniunktury proponuję sprawdzić jeszcze kilka aletrnatyw.

Październik 17, 2006 Posted by | spięcia w neuronach | Dodaj komentarz

Człowiek co się ekspresom nie kłaniał…

Myślę, że już najwyższy czas na jakiś pomnik.

Październik 17, 2006 Posted by | polityka, spięcia w neuronach | Dodaj komentarz

Uzbekistan?!

Przyznam szczerze, że był to dla mnie straszliwy zawód. A już myślałem, że dzień zacznie się pięknie… Wstałem jak co dzień o 6,30 i przypuściłem frontalny atak na ekspres do kawy. Po kilku minutach z filiżanką i papierosem wyszedłem na balkon. Z radia dobiegał głos Wojciecha Manna prowadzącego poranne „Zapraszamy do Trójki”. Kilka minut później przerwa na reklamy i pierwsze poranne wiadomości.  Nie do końca jeszcze przebudzony słyszę słowa spikerki: premier Kaczyński obwinił za ”aferę taśmową” UZBEKISTAN!

Prawie podskoczyłem z radości.Wreszcie! Stało się! Stukot zaworów jaki dał się słyszeć podczas ostatnich wystąpień Kaczyńskiego nie był wymysłem mojej zmęczonej głowy. To musiała być prawda. Przegrzany silnik nie wyrabiał, temperatura rosła, aż osiągnęła wartość krytyczną i cały napęd IV RP rozleciał się z hukiem w kłębach pary-noi. Z zadowoleniem wyobrażałem sobie dymiący wrak, który nie będzie się już nadawał do żadnego remontu. Który z ulgą wyrzuci się na złom i zastąpi nowym, lepszym i sprawniejszym mechanizmem, bo drugiego takiego rupiecia nie uda się już znaleźć w żadnej zapuszczonej szopie. 

Jeżeli czytasz te słowa, to pewnie wiesz już co musiałem czuć, kiedy po kolejnych łykach kawy dotarło do mnie, że się pomyliłem. Że to nie o Uzbekistan chodziło, a o zwyczajny, wyglądający za każdego węgła i swojski, ubekistan. Krótko mówiąc – nici z nadziei. Dalej trzeba się kolebać tym gruchotem. Dalej trzeba będzie zatykać uszy i przecierać łzawiące oczy. Ruina, ledwie bo ledwie, ale jeszcze dyszy, jeszcze miele i pełznie przed siebie zatruwając powietrze tumanami śmierdzącego dymu.  

Ech; a może wyskoczyć z tego na chwilę i pójść obok? Stara landara i tak nie ucieknie zbyt daleko…

Wrzesień 29, 2006 Posted by | polityka, spięcia w neuronach | Dodaj komentarz

No to zaczynamy.

Wrzesień 15, 2006 Posted by | dowolne, spięcia w neuronach | 1 komentarz

   

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.