Żółć i marcepan.

Wieczorny nieregularnik.

Taśmy, tasiemki…

No, tośmy sobie posłuchali. Swoją drogą po raz pierwszy doceniłem nazwę tego cyklu.

Październik 21, 2006 Posted by | obieranie kartofli, polityka | Dodaj komentarz

   

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.