Żółć i marcepan.

Wieczorny nieregularnik.

Człowiek co się ekspresom nie kłaniał…

Myślę, że już najwyższy czas na jakiś pomnik.

Październik 17, 2006 - Posted by | polityka, spięcia w neuronach

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.